Ława wraca do gry
W piątek rano piłkarze Prokomu Arki Gdynia wsiedli w autokar i udali się na mecz z Amiką Wronki. Kadra zawodników, którą zabrał na to spotkanie trener Wojciech Wąsikiewicz różni sie od tej, która była wyznaczona na poprzedni mecz ligowy z Cracovią (1:1).
Miejsca w autokarze zabrakło dla Krzysztofa Majdy, ukaranego dodatkowo przez klub 3 tysiącami złotych z brak zaangażowania w grze, dla Marka Kubisza - oceniono,że jest w słabej formie - oraz kontuzjowanych Radosława Wróblewskiego i Sebastiana Gorząda. Majda rzeczywiście miał ostatnio słabsze występy, ale Kubisz nie był ani lepszy, ani gorszy od tych, którzy w wiosennych potyczkach Arki występowali na boisku. Zresztą w tym sezonie nie wyszedł w podstawowym składzie żółto-niebieskich ani razu. Jednocześnie są to dosyć czytelne sygnały, że obaj ci piłkarze nie mają większych szans na pozostanie w Gdyni na następny sezon.
Ich miejsce zajęli Mateusz Kołodziejski i Marcin Kiczyński oraz, co chyba szczególnie powinno ucieszyć gdyńskich kibiców, Bartosz Ława. Ten ostatni deklaruje, że kłopoty zdrowotne ma już za sobą i jest gotowy do gry. Czy Ława wyjdzie na boisko, czy usiądzie tylko na ławce rezerwowych, przekonamy się już w sobotę. Początek meczu we Wronkach o godzinie 15.30. Nasz typ: 2:1 dla Arki. Może trochę życzeniowo, ale... przecież są święta.
Motywację do gry o trzy punkty wzmocniła zapewne decyzja zarządu Arki o premii za ewentualne zwycięstwo. Wynosi ona 100 tys. złotych do podziału na drużynę. Obietnica takiej premii była już przed meczem w Kielcach. Wówczas nie udało się jej zdobyć. Może teraz?
9893 |17011 |9458 |19404 |2411 |18630 |14857 |6468 |4582 |5331 |