Czekamy na pierwszą wygraną
Meczem w Bourges rozpoczną w środę rozgrywki w Eurolidze koszykarki Lotosu. Z francuską drużyną mistrzynie Polski zmierzą się po raz szósty. Ostatnie dwa starcia kończyły się zwycięstwem gdynianek.
A jak będzie tym razem? Szanse obu drużyn są bardzo wyrównane. Przed meczem prezes Mieczysław Krawczyk zatrudnił w Lotosie dwie nowe zawodniczki z Bałkanów. Doświadczenie Gordany Kovacevic i Rankicy Sarenac powinno się bardzo przydać odmłodzonemu zespołowi trenera Krzysztofa Koziorowicza. Przypomnijmy, że po ostatnim sezonie z Lotosu odeszły Deanna Nolan, Elaine Powell, Tatiana Troina, Monika Veselovski i przede wszystkim Małgorzata Dydek.
Tak duże ubytki kadrowe odbiły się na poziomie gry i wynikach gdyńskiej drużyny w pierwszych meczach ligowych. Na inaugurację koszykarki Lotosu doznały nieoczekiwanej porażki na własnym parkiecie z CCC Polkowice. W kolejnych spotkaniach grały już lepiej, ale budowa zespołu trwa nadal.
W bardzo wysokiej formie u progu sezonu znajduje się kapitan gdyńskich koszykarek - Agnieszka Bibrzycka. W każdym z czterech pierwszych spotkań ligowych zdobywała od 25 do 34 pkt. Na taką skuteczność Biby w Bourges trudno jednak liczyć. Francuzki z pewnością skoncentrują na niej swoją uwagę w defensywie, która zawsze była ich mocną stroną.
Koncentracja obrony Bourges na Agnieszce ułatwi zadanie pozostałym obwodowym zawodniczkom Lotosu. Doneeka Hodges i Kovacevic punkty rzutami z dystansu zdobywać potrafią. Jeśli będą miały dobry dzień, mogą przeważyć szalę zwycięstwa na korzyść Lotosu.
Pod koszem zapowiada się bardzo ostra rywalizacja środkowych. Tutaj siły obu drużyn wydają się wyrównane. Jeśli chodzi o rezerwowe na tej pozycji, to trener Koziorowicz będzie w lepszej sytuacji od Karola Lebouca. Na jego ławce zasiądą bowiem, Aleksandra Chomać i Magdalena Leciejewska. Francuz będzie mógł sięgnąć tylko po Senę Pavetic.
Kierownictwo i sponsorzy gdyńskich koszykarek nie postawili im przed sezonem w Eurolidze konkretnego celu. Mają wygrać jak najwięcej spotkań i zakwalifikować się do rundy play off. Choć mistrzynie Polski w losowaniu grup nie miały szczęścia (trafiły do najsilniejszej) z awansem do play off nie powinny mieć kłopotów. Z 18 zespołów, które rywalizować będą w trzech grupach, odpadną tylko dwa. Liczba zwycięstw będzie jednak decydowała o rozstawieniu par w 1/8 play off (gra do dwóch wygranych) i miejscu rozegrania ewentualnego trzeciego meczu.
Gdyńskie koszykarki do elitarnych rozgrywek Euroligi przystąpią po raz ósmy. W 2002 i 2004 roku zdobywały wicemistrzostwo. W tym roku oprócz Lotosu po raz drugi wystartują także wicemistrzynie Polski, krakowska Wisła, która otrzymała od FIBA tzw. dziką kartę. Udział Lotosu i Wisły to nie jedyne polskie akcenty w Eurolidze. W zespole mistrza Belgii Dexii Namur wystąpi polski tercet: Krystyna Szymańska-Lara, Elżbieta Międzik i Anna Wielebnowska.
5875 |1589 |13162 |17699 |12410 |9904 |17314 |18018 |10032 |6745 |