MIESZKANIA - Spółdzielnie oblężone, u notariuszy spokój
Przeszło 700 leszczynian złożyło do tej pory wnioski o wykup mieszkania lokatorskiego. Spółdzielnie mają pełne ręce roboty. Gorąca jesień czeka też notariuszy i sąd. Na razie jednak panuje u nich spokój.
Od początku sierpnia lokatorzy spółdzielni mogą kupować swoje mieszkania za symboliczne kwoty. W Lesznie ceny wahają się od kilkunastu do 12 tysięcy złotych. Chętnych nie brakuje.
- Do tej pory wpłynęło do nas 370 wniosków - wyjaśnia Mieczysław Majsner, prezes Leszczyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
- Praktycznie nie ma dnia, aby nie trafiały do nas kolejne wnioski. Jak dotąd odebraliśmy ich 350 - informuje prezes Jan Niewiedziała.
Tymczasem w kancelariach notarialnych na razie panuje spokój.
- Masowego napływu wniosków nie ma. Nie sądzę, aby wystąpiły problemy z dotrzymaniem terminów. Pod warunkiem oczywiście, że spółdzielnie nie będą czekały ze zsyłaniem dokumentów do ostatniej chwili - mówi Sabina Kałużna, notariusz z Leszna.
Tak, czy inaczej notariuszy czeka gorąca jesień. W podobnej sytuacji są pracownicy sądu zajmujący się księgami wieczystymi.
164 |1776 |3757 |13336 |13786 |5889 |16847 |9324 |4660 |4886 |