Czegoś im zabrakło
Z ławki rezerwowych oglądał pojedynek swojego zespołu kontuzjowany Marek Nowicki – grający trener Piasta Kobylin. Jego podopieczni ulegli na wyjeździe LKS-owi Gołuchów 1: 3.
Mecz ułożył się po myśli gospodarzy. Już w 16 minucie gry wynik otworzył Grzegorz Kuś, który wykorzystał nieporadność defensorów Piasta. Po sześciu minutach Bartłomiej Kukuła podwyższył rezultat tej konfrontacji. Kontaktowego gola mógł zdobyć chwilę później Krzysztof Kendzia. Silny strzał kobylińskiego rozgrywającego zatrzymał się jednak tylko na poprzeczce. Pokonać Marcina Żółtka udało się za to Piotrowi Kowalskiemu, który pewnie wykorzystał rzut karny po faulu na Marcinie Jagodzińskim. Kobylininian dobił jednak w 61 minucie Kukuła. Zmienić niekorzystny wynik próbowali jeszcze Adam Sadowski i Kowalski, ale bez większego efektu. – Graliśmy dobrze, ale czegoś nam w tym spotkaniu zabrakło – podsumował krótko Grzegorz Pernak, kierownik Piasta. – Mamu niesamowite problemy kadrowe. Kilku zawodników jest wyłączonych z gry przez dłuższy okres, więc bardzo nas cieszy to zwycięstwo. Przeciwnik grał piłką, ale to my wykazaliśmy się większą skutecznością – triumfował po spotkaniu Sławomir Pawelec, trener LKS-u. Warto wspomnieć, że jest on najdłużej pracującym w jednym klubie szkoleniowcem w IV lidze.
7938 |5164 |9058 |10401 |11018 |15764 |1527 |13433 |12294 |2544 |