A w nowym roku drożej... Nie da się w święta zjeść chleba na zapas
Z nadejściem nowego 2007 roku będą podwyżki cen chleba i pieczywa. - W żniwa, kiedy było już wiadomo, że będą kiepskie zbiory, z kraju wyjeżdżały wagony ze zbożem - zauważa Roman Kalkowski, wiceprezes Polskich Młynów, największego operatora na naszym rynku. Na dodatek zbożem są zainteresowani hodowcy trzody, co również może zmniejszyć podaż a w konsekwencji zwiększyć ceny ziarna i mąki. Ta ostatnia to główny element cenotwórczy. - W przypadku chleba mąka stanowi co najmniej 50 proc. kosztów - ocenia krakowski piekarz, podstarszy Cechu Rzemiosł Spożywczych Emil Górnisiewicz. Nie jest w stanie powiedzieć, od kiedy może być drożej w piekarniach i sklepach. - Nie kręcę tymi lodami. My dowiadujemy się na samym końcu, dostajemy faktury od młynarzy, bierzemy ołówek do ręki i musimy się przystosować - zauważa. A mąki w piekarni nie da się kupować na zapas. - Może leżeć przez tydzień, góra dwa - przypomina.
1283 |149 |2845 |10229 |9778 |6839 |5041 |9951 |16008 |16590 |