Lotos Gdańsk - PSŻ Poznań 66:26
Niedzielne spotkania rundy finałowej pierwszej ligi żużlowej nie przyniosła niespodzianek. Tak jak się spodziewaliśmy Lotos Gdańsk pokonał PSŻ Poznań 66:26, a Polonia Bydgoszcz bez kłopotów wygrała z Intarem Ostrów 57:34. Te rezultaty ostatecznie zadecydowały, że na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek w barażowym dwumeczu o miejsce w krajowej elicie w następnym sezonie pojadą żużlowcy Lotosu. Gdańskiej ekipie proponujemy teraz jedyne obowiązujące ich hasło: Baraże już mamy, o awans się postaramy. A barażowym rywalem gdańszczan - w meczach, które rozgrywane będą 12 i 19 października - będzie najprawdopodobniej zespół Stali Rzeszów.
Zanim jeszcze zaczął się wczoraj mecz w Gdańsku już było wiadomo, że w Bydgoszczy Polonia prowadzi i... wygra z Intarem, bo goście - zgodnie z zapowiedzią zresztą - przyjechali nad Brdę w wybitnie rezerwowym składzie. Zawodnicy Lotosu musieli więc na własnym torze pokonać poznaniaków różnicą co najmniej siedmiu punktów, aby zapewnić sobie udział w barażach o ekstraligę.
Z tym jednak problemów nie było żadnych. Już po dwóch wyścigach Lotos prowadził 10:2, po dwóch kolejnych 20:4 i jedyną niewiadomą były tylko rozmiary zwycięstwa. W zasadzie tylko Adam Skórnicki, jak na mistrza Polski przystało, próbował podejmować walkę z zawodnikami gospodarzy. Lotos stanowił wczoraj waleczną, wyrównaną ekipę i naprawdę miło było patrzeć na całkowitą dominację gdańszczan, co przełożyło się na dziewięć podwójnych zwycięstw biegowych.
Brawa więc dla gdańszczan, ale dopiero teraz - aby nie uznać tego sezonu za stracony - muszą pokazać w barażach, że zależy im na awansie.
12117 |4186 |15506 |3059 |313 |7752 |5935 |10176 |19610 |4706 |