Za niecały tydzień poznamy najlepszego polskiego nauczyciela
Pani Krystyna jest dyrektorką przedszkola Zielona Dolinka we Wrocławiu. Trafiła tam przez przypadek.
– Trzy razy zdawałam na biologię, ale się nie dostałam. Więc spróbowałam swoich sił w przedszkolu przy ulicy Zielińskiego – opowiada. – To był strzał w dziesiątkę. Uwielbiam pracę z dziećmi i mogłam tu spełnić swoje niezrealizowane biologiczne pasje.
Rzeczywiście. Maluchy uczą się, jak zdrowo się odżywiać, jak zadbać o psa, jak podlewać kwiatki i dlaczego warto troszczyć się o nasze lasy.
Ale to nie wszystko. Pracownicy przedszkola z entuzjazmem opowiadają o kolejnych akcjach, w jakie wciąga ich dyrektorka.
– Teraz na przykład zbieramy karmę dla psiaków ze schroniska, ale pani dyrektor stara się uczulić dzieci na krzywdę każdego potrzebującego – wylicza Barbara Kownacka, jedna z pracownic. To dlatego zbieraliśmy używane okulary dla maluchów z Ghany i środki czystości dla małych Ukraińców – dodaje Kownacka.
Wielu rodziców przyprowadziło swoje pociechy do przedszkola głównie ze względu na jego ekologiczny profil. I nie przeszkadza im to, że dzieci nie mogą przynosić tu żadnych słodyczy, a na desery jadają wafle ryżowe. Nie jest to też problem dla najmłodszych. Oni tylko czasem krzywią się na widok obiadowych kompozycji.
– Ja najbardziej nie lubię marchewki. Ostatnio była na obiad, więc może teraz jej nie dadzą – narzekał kilkuletni Marcin.
11698 |14831 |8361 |1956 |4595 |18899 |14582 |6789 |10628 |9253 |